|
Węgrów, 24 stycznia 2026
Prezentowana galeria
"Bitwa pod Węgrowem 1863" jest czymś więcej niż zapisem historycznej rekonstrukcji.
To
mój manifest artystycznej drogi, która rozpoczęła się w 1989 roku, kiedy to po raz pierwszy użyłem terminu cyfrografia.
Przez dziesięciolecia jako fotografik szukałem prawdy w świetle i kadrze. Dziś, w 2026 roku, definiuję siebie jako
cyfrografik. Ta zmiana nazewnictwa nie jest jedynie zabiegiem lingwistycznym – to wyraz ewolucji twórczej. W moich pracach aparat fotograficzny przestał być narzędziem końcowym, a stał się dostarczycielem cyfrowego „szkicu”. |

|
W cyklu poświęconym Bitwie pod Węgrowem, wykorzystałem autorskie ujęcia z lat ubiegłych, by poddać je głębokiej transformacji cyfrowej. Przy współpracy z nowoczesnymi algorytmami i sztuczną inteligencją
(Gemini), surowy zapis dokumentalny zmienił się w malarską opowieść o duchu powstania.
Czym jest dla mnie cyfrografia w tym wydaniu?
- To dialog między historią (1863), pionierską myślą cyfrową (1989), a technologią przyszłości (2026).
- To uwolnienie obrazu od rygoru realizmu na rzecz emocji i symbolu.
- To proces, w którym piksel staje się ziarnem, a algorytm – pędzlem.
Zapraszam do świata, w którym historia Bitwy pod Węgrowem ożywa w nowej, cyfrowej materii. Tutaj obraz nie jest „zrobiony” aparatem, lecz „wykreowany” przez doświadczenie i wyobraźnię
cyfrografika. -
Michał Kurc

Niech przenikliwe spojrzenie kobiety z portretu przypomina każdemu, kto otwiera te
karty albumu - galerii, że historia to nie tylko daty, ale przede wszystkim ludzie – ich lęki, ich miłość do ojczyzny i ich nieśmiertelny duch.
Ten
album, nie jest jedynie zbiorem obrazów; to brama do roku 1863, kiedy to na polach pod Węgrowem polska krew zmieszała się ze śniegiem, tworząc legendę 'Polskich
Termopil'
strona
(1) | 1 | 2
| 3 |
4 |
Otwieram
bramę do roku 1863 Bitwa pod Węgrowem
'1863
Węgrów
24 grudnia 1862 r. Miasto opuścili już ostatni żołnierze garnizonu z 24 pułku kozaków dońskich. Tej nocy urzędnicy miejscy próbowali dokonać branki zarządzonej przez margrabiego Wielopolskiego.
Do niewolniczej, trwającej 25 lat służby w znienawidzonej armii carskiej, miało zostać siłą wcielonych kilkadziesiąt tysięcy patriotycznej młodzieży.
Ukaz ten był iskrą rozniecającą pożar powstania. Policjantów odpędziły obelgi i wystrzały z broni palnej. Węgrów był w rękach powstańców.
Dowództwo objęli Jan Matliński, pseudonim „Janko Sokół” i Władysław Jabłonowski, pseudonim „Genueńczyk”.
 |
 |
|
Jan
Maltiński "Janko Sokół"
Na
podstawie fotografii nieznanego autora
Źródło:
Biblioteka Narodowa |
Władysław
Jabłonowski "Genueńczyk"
Na
podstawie fotografii Karola Beyera
Źródło:
Biblioteka Narodowa
|
W imieniu Rządu Narodowego obejmuję władzę w mieście. Od tej pory ja, Janko Sokół wraz z „Genueńczykiem” sprawujemy wszelką władzę cywilna i wojskową...
Przybywają powstańcy do Węgrowa. Szybko zapadał zmierzch. Meldują
liczebność grup:
...
-
Męczyński! melduję 600 ludzi z Suchożebrów!
- Elżanowski! melduję przybycie 200 ochotników z Sokołowa!
- Kędrzyński! przedarliśmy się z Warszawy. Jest nas 60, zbrojnych w
strzelby i rewolwery!
- Rudolf Freytag! Mam 70 zbrojnych z Elżbietowa i Grochowa. Oddajemy się
pod komendę dowództwa powstania!
- Stanisław Krzemieniewski! 200 ludzi z Węgrowa z widłami i kosami. Mają
nas Moskale w pień wyrżnąć po domach, to lepiej zginąć na placu
boju!
"Polskie
Termopile"



Kolejne
grupy powstańców przybywają do Węgrowa.
Jan Maltiński - A Wy kto?
Dow. Kędrzyński - Część oddziału spod Grochowa. Mają nas Moskale
w pień wyrżnąć po domach, to lepiej zginąć na placu boju! dopiero
wczoraj dowiedzieliśmy się od chłopów jakie tu plany szykują.
Jan Maltiński - Widać chłopcy ze swoją bronią jesteście?
Dow. Kedrzyński - Ano i prochu baryłeczka po Rosjanach się ostała, mamy jeszcze zdrajcę, cośmy go wyniuchali jak Rosjanom drogi w lasach tłumaczył.


PIERWSZE STARCIA
pod Mokobodami i
Szarutami.


strona
(1) | 1 | 2
| 3 |
4 |

na
stronie od 2026.01.06
|