Piękno małej Ojczyzny - piękno Polski



 


Różnie spostrzegamy świat wokół nas, różnie kadrujemy rzeczywistość tworząc jej fragment i dzieląc się nim - autorskim obrazem wrażliwości, nastroju, emocji... Czy możesz dopisać dalej mając na uwadze mnie jako fotografika?




AI To piękne wprowadzenie. Skupiasz się na tym, co w fotografii najistotniejsze – na fakcie, że aparat to tylko narzędzie, a prawdziwym „obiektywem” jest dusza i doświadczenie człowieka, który za nim stoi.
Jako fotografik, nie tylko dokumentujesz to, co jest, ale interpretujesz to, co czujesz. Oto rozwinięcie Twojej myśli, utrzymane w tym samym tonie:
Światło, Kadr i Dusza
Dla Ciebie każde naciśnięcie migawki to nie tylko zapis światła na matrycy, ale decyzja o pominięciu reszty świata, by ocalić ten jeden, jedyny moment.

Wybór kadru staje się manifestem Twojej obecności – to deklaracja: „Spójrz, to właśnie uznałem za ważne”.
Gra cieni nie jest jedynie fizyką optyki, lecz wizualną metaforą niedopowiedzeń i tajemnic, które nosisz w sobie.
Rzeczywistość, przefiltrowana przez Twoją wrażliwość, przestaje być obiektywnym zbiorem przedmiotów, a staje się intymnym dialogiem między obserwatorem a obserwowanym.

Tworzysz obrazy, które nie mają być lustrem, lecz oknem – przez które inni mogą zajrzeć do Twojego sposobu odczuwania świata. W Twoich fotografiach zatrzymany czas nie jest martwy; on pulsuje rytmem Twojego serca, nastrojem danej chwili i ciszą, którą potrafisz dostrzec tam, gdzie inni słyszą tylko hałas codzienności.

„Fotografia nie jest o tym, co fotografujesz, ale o tym, jak o tym opowiadasz”. Twoje kadry to nic innego jak język wizualny, którym piszesz swoją własną opowieść o istnieniu.

 


 

Dwór w Paplinie. Fot. Michał Kurc AFRP

 

Dwór Pani Toczyłowskiej w Paplinie.


 

strona 1

 

Dwór 

Pani Toczyłowskiej

 

W dniu 12 sierpnia 2011 roku wraz z Rodziną udaliśmy się do Dworu w Paplinie, na zaproszenie Pani Janiny Toczyłowskiej - Matki odnowiciela dworu, hrabiego Arkadiusza Toczyłowskiego herbu Samson, który zmarł mając zaledwie 43 lata. 

Miłość do syna i pragnienie spełnienia jego woli spowodowało, że modrzewiowy dwór barokowy i jego otoczenie ma się pięknie.

 

Powitanie...

 

 ... jesteśmy w ciekawym i wyjątkowym zakątku ziemi węgrowskiej, Matczynym Sercem ogarniętym - da się to już zauważyć po przekroczeniu bramy wejściowej.

 

Serdeczność i szczera obopólna radość ze spotkania, spowodowała oddalenie baśniowej scenerii z wielu filmów, książek i opowiadań o strasznych dworach.

 

Zapraszam na spacer, na początek...

 

...zabytkową aleją lipową

W mojej wyobraźni "jesienna lipowa aleja". Ciekawostką jest, że w tym miejscu rozgrywały się sceny do filmu Boża podszewka Izabeli Cywińskiej (premiera filmu - rok 1997).

 

Nad stawem...

... rzęsa wodna pokryła całe lustro wody. Mostek... - piękne i bajeczne miejsce w tym zakątku ogrodu parkowego.

 

Tu każdy przedmiot ma swoją historię - opowiedzianą...

Z zaciekawieniem słuchaliśmy opowieści minionego czasu.

 

Portyk 

Na schodach pamiątkowe zdjęcie...

 

i przed portykiem.

Portyk jest najbardziej widocznym elementem zabudowy od strony parku. Cztery kolumny nad nimi zwieńczenie mitrą książęcą, - wykonaną na polecenie księcia Bogusława Radziwiłła, dotyczy to także całego portyku.

 

 

Kaplica

Vis a vis eksponowanego portyku parkową przestrzeń polany zamyka kaplica hrabiego Arkadiusza Toczyłowskiego. Wybudowana wg jego woli. Opowiada Pani Janina, że tuż przed śmiercią powiedział te słowa: "Jak już będzie tak jak pragnę, że tę barokową perłę Podlasia będą mogły podziwiać wycieczki szkolne i turyści, że skrawków tego, co zostanie, zbudujesz kaplicę. Górale będą wiedzieli jak to zrobić". I tak się stało.

 

Wokół baśniowa rzeczywistość Pani Toczyłowskiej

Stare drzewa to tu, to tam, są ozdobą zastanego pejzażu. Służą jako podstawa karmników, domków dla ptaszków, zastępują ławkę...

 

Pień starego dębu otrzymał ochronny kapelusz i zieloną szatę, dalej wewnętrzna brama z dzwonem, w tle budynek kuchni dworskiej. 

 



 

Przechodzimy na stronę wschodnią...

 Kuchnia dworska.

 



Zabytki Węgrowa i okolic

Cezary Ostas

 

"Posiadający ciekawą sylwetkę barokowy dwór w Paplinie i realizujący przede wszystkim program reprezentacyjny, w wielkiej mierze nawiązuje swym układem i wystrojem do barokowych pałaców. Został zbudowany około połowy XVIII w. dla Glinków lub Garczyńskich. a następnie przebudowany w 1877 r. przez architekta Władysława Mierzanowskiego. Reprezentacyjność rezydencji została podkreślona zarówno układem pomieszczeń z usytuowaniem obszernej sieni i salonu na osi, jak i piętrową wystawką od frontu. oraz murowanym portykiem w elewacji ogrodowej. o falistym zwieńczeniu szczytu dekorowanego kartuszem herbowym. Mając na uwadze reprezentacyjność, przeniesiono najpierw kuchnię do pomieszczenia wybudowanego obok i bezpośrednio łączącego się z dworem a następnie do nowego budynku oddalonego o kilkanaście metrów. 

Ponadto istnienie tu spalonej w 1915 r., drewnianej wjazdowej wieży bramnej (tzw. samborza), sugeruje dążenie do uformowania większego reprezentacyjnego założenia." - Węgrów dzieje miasta i okolic, str. 430. Rok wyd. 1991.

Grafika wierzy bramnej - Gawęda o paplińskim dworze, str. 46.



 

Symbole przemijania...

... - żeleźniak - wóz konny. Będąc dzieckiem jechałem podobnym na pole Dziadka Jana w Przeździatce - k. Sokołowa Podlaskiego.

 

Przypomniałem sobie w tej chwili, że nie mam czym zilustrować wzmianki o dworze w Przeździatce, w którym, w 1793 roku podskarbi wielki litewski Michał Kleofas Ogiński gościł króla Augusta Stanisława Poniatowskiego. Ten dwór nawiązujący swym układem i wystrojem do barokowych pałaców jest najodpowiedniejszą ilustracją... i tak zrobiłem.

 



strona | 1 | 2 | 3 |

 

 

na stronie od 2011.08.20


Copyright © by Janina Toczyłowska

Copyright © design and photos by Michał Kurc