O jednej ławce w Węgrowie - Anna Gawrońska


 

 

O jednej ławce w Węgrowie

(fragmenty)

 

...i po 8 godzinach podróży osiągnęłam swój cel. przyjemnie jest oglądać nieznane sobie miasto w zapadającym zmierzchu - wydaje się takie tajemnicze, pełne obietnic, zamknięte, a przecież już dostępne - wystarczy doczekać rana. Rano zaczęłam biegać to tu, to tam, ciągnąc za sobą córkę, która towarzyszyła mi w podróży, żeby wreszcie zobaczyć te wszystkie miejsca, które znałam ze zdjęć cudownych "Węgrowskich klimatów" pana Kurca i inne. Dobrze jest zwiedzać piechotą, bo nawet gdy się zabłądzi, to ogląda się piękne widoki w terenie, gdzie nie wkroczył przemysł i natura czarnje swoimi nieskażonymi skarbami...

  Anna Gawrońska

 

 

Źródło: Gazeta Węgrowska wrzesień 2006 nr 306 (7/06)

 

@

Sent: Tuesday, September 12, 2006 9:12 PM

Subject: o stronie

Cieszę się, że mój list do Węgrowa zyskał Pana ilustrację, cieszę się, że jest strona w Internecie gdzie można popatrzeć na miasto ile razy przyjdzie na to ochota, że zdjęć przybywa i są takie różnorodne w tematyce i technice i nieustająco piękne. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się trafić na wystawę, może nawet bliżej moich stron, choć myślę, że dla dobrych rzeczy warto przebyć i sporą odległość. Teraz, gdy zbliża się termin Zjazdu dużo o nim opowiadam i naturalnie pokazuję przyjaciołom Pana stronę, stąd przybyło Panu wielbicieli w Małopolsce.

Jest jeszcze wiele miejsc i obiektów Węgrowie, a także ich wygląd w zmieniających się porach dnia i roku, które spodziewam się za sprawą tej strony zobaczyć, za co z góry dziękuję i życzę trwania w tej pasji, która daje takie wspaniałe rezultaty.

 

Anna Gawrońska

    

 


Copyright © design and photos by Michał Kurc